wrzesień po chłodnym i deszczowym sierpniu można powiedzieć rozpieszcza, prawie jego połowa, a wieczór w plenerze staje się przyjemnością. ...

majówka, choć bardziej mokra i deszczowa niż słoneczna obfitowała w klimaty vintage,  doskonałe światło, klimat, cisza poranny...

pomimo pogody. Udało mi się zrobić to co zaplanowałam, a nawet więcej. Zaczęłam od sypialni, która generalnie miała mieć zupełnie inny chara...

Za oknem śnieg, biało, zimno. Dziś mam cichy, niedzielny poranek. Ogień wesoło tańczy w kominku, przeglądam stare książki, papiery i odnajdu...

Uffff..... chyba upały trochę zelżały. Zaszyłam się więc w zieleń, by trochę odetchnąć, choć odpoczywam aktywnie. Efekty też wkrótce pokażę....

Nie ukrywam, że lubię to połączenie kolorów. Lekkie, letnie, proste... tak w ogóle... uniwersalne. Pojawiło się ostatnio przypadkiem. Zaczęł...