września 14, 2014
jeszcze trochę lata
września 14, 2014wrzesień po chłodnym i deszczowym sierpniu można powiedzieć rozpieszcza, prawie jego połowa, a wieczór w plenerze staje się przyjemnością. ...
wrzesień po chłodnym i deszczowym sierpniu można powiedzieć rozpieszcza, prawie jego połowa, a wieczór w plenerze staje się przyjemnością.
Chłonę, mocno chłonę tę niesamowitą aurę końca lata, no bo w końcu mamy jeszcze kalendarzowe lato.
Za mną znów pracowity weekend i znów owocny co mnie cieszy :)
Lubię pracować z lnem :) i z moją ukochaną koteczką, która towarzyszy mi mocno przy pracy. Kochane maleństwo galopem przemierzające ogród, tuptające na dachu patio i rano mocno przytulone... no bez kota żyć się nie da ;-) a jeśli tak to pytanie po co?
Chłonę, mocno chłonę tę niesamowitą aurę końca lata, no bo w końcu mamy jeszcze kalendarzowe lato.
Za mną znów pracowity weekend i znów owocny co mnie cieszy :)
Lubię pracować z lnem :) i z moją ukochaną koteczką, która towarzyszy mi mocno przy pracy. Kochane maleństwo galopem przemierzające ogród, tuptające na dachu patio i rano mocno przytulone... no bez kota żyć się nie da ;-) a jeśli tak to pytanie po co?
Kruszyna uznała, że kadr bez kota to zły kadr
żółty obiad... letni jeszcze i trochę jesienny, ale najważniejsze, że w plenerze
i na koniec dnia wytrawna czerwień zamknięta w pięknym starym szkle...
Udanego tygodnia :)


























