Święta zgodnie z założeniem minęły spokojnie, nieco leniwie i twórczo. Czyli wszystkiego po trochu. Jadła przygotowałam nie za wiele i okaza...

wpadało mi oczy tu i ówdzie na zachodnich blogach w rozmaitych magazynach wnętrzarskich, i tylko zastanawiałam się kiedy znajdę czas na zrob...

No tak... na początku tygodnia upały takie, że zdjęcia do poprzedniego posta robiłam "w pocie czoła", a od wczoraj deszcz, zimno i...

Trochę jak zimowe szaleństwo.... ale zima w pełni i myślenie o wszelkich ogrzewaczach jest zupełnie na miejscu. Tym razem w roli głównej sz...

Zupełnie... kolory  opanowały moje wnętrze i zewnętrze. Zresztą po kilku jesiennych dniach zrobiło się pięknie, słonecznie, ciepło. Można ...

Właściwie nie do końca niespodzianek, bo wiedziałam co do mnie przyjedzie, ale sami wiecie jak czasem bywa ekscytujący moment rozpakowywania...

Czasem jest tak, że duże jest małe, małe jest duże.... Duże zawsze bardziej cieszy albo smuci, małe na szczęście też cieszy... Wiosna jakoś...