jesienny poranek jak zmierzch

I mnie w końcu dopadło jesienne dekorowanie. Długo opierałam się jesiennym klimatom, ale gdy budzisz się i widzisz, że już zmierzcha, i nie ...


I mnie w końcu dopadło jesienne dekorowanie. Długo opierałam się jesiennym klimatom, ale gdy budzisz się i widzisz, że już zmierzcha, i nie jest to sprawa jakiejś megawariackiej, wczorajszej imprezy, po której budzisz się następnego dnia o 16, uświadamiasz sobie, że to czas podać łapę jesieni i powiedzieć OK wiem, że już jesteś, dajesz mocno w kość zaciągając nieboskłon ciemnymi chmurami, z których przez ostanie kilka dni lało się strumieniami. Drzewa w szaleńczym wietrze zasypały cały podjazd liśćmi, na których to, starając się utrzymać parasol w pozycji przeciwdeszczowej prawie odkręcasz pirueta i z butami pełnymi wody szybko gnasz pod ciepły dach.

Niestety nie czas już na plenerowe posiadówki, choć jeszcze niedawno z radością wychodziłam na południową kawę do ogrodu, łapiąc ostatnie promienie słońca





To czas domu. Czas kiedy wnętrzu poświęcam więcej uwagi.







Kilka rzeczy ostatnio zmalowałam, ale kompletnie nie miałam ani weny, ani mocy, aby to jakoś sensownie ogarnąć stylistycznie i fotograficznie. 

Jak zawsze stawiam na kolor, dużo koloru i w moim obecnym wnętrzu będzie go bardzo dużo. To moja szósta czy siódma chata w moim życiu i tym razem wiem NA PEWNO, że będzie megakolorowa. 

Na półkach w mojej pracowni leżą świetne tkaniny, które również będą dla Was, choć tym razem nie zamierzam jak ten szewc, boso.... dlatego wyglądajcie nowości.

Ale o tym za jakiś czas. 


💥💥💥💥💥💥💥💥💥💥


A tymczasem w PAKAMERZE zostało jeszcze kilka fajnych rzeczy, które możecie kupić w atrakcyjnych cenach (klikając grafikę poniżej przejdziesz do sklepu)



Ściskam tymczasem i dużo optymizmu przesyłam.


You Might Also Like

0 komentarze

Dziękuję za odwiedziny i komentarz

Pozdrawiam :)