pamiętajcie o ogrodach

Bluszczem ku oknom Kwiatem w samotność Poszumem traw Drzewem co stoi Uspokojeniem Wśród tylu spraw... /pamiętajcie o ...


Bluszczem ku oknom

Kwiatem w samotność
Poszumem traw
Drzewem co stoi
Uspokojeniem

Wśród tylu spraw...


/pamiętajcie o ogrodach/
J. Kofta

Wzięło mnie tak naprawdę i moje wnętrzarskie zapędy przełożyłam również na zewnętrza. Lato sprzyja aranżom i realizacjom ogrodowym, więc na razie zamiast kisić swoją kreatywność pod dachem wyszłam z nią do ogrodu.

I fajnie, bo ogród to boska sprawa, jednak co tu dużo gadać. Trzeba mieć do niej łeb i niemałą wiedzę. Nie wiem co łatwiejsze. Goły plac, który trzeba zagosodarować czy zarośnięty chaszcz, z którym czasem nie wiadomo co zrobić. A wycinać szkoda, bo wiadomo każdy skrawek zieleni to tlen, cień i miejsce do życia ptaków i owadów, a czasem i innych zwierzaków.

Stwierdzam, że aby rozplanować ogród to jednak trzeba się trochę wczuć w temat. Pooglądać wschody i zachody słońca, popatrzeć jak pracuje cień. Co gdzie lubi rosnąć i jaki ma kolor. Co gdzie lata, gdzie ryje, albo biega (pies).

Poczyniłam mnóstwo planów, wizek, nazbierałam inspiracji i.... trafiłam na cykl "Nowa Maja w ogrodzie" i..... przepadłam z całą swoją wiedzą, i wyobrażeniami o swoim ogrodzie.
Ale wybierając te ogrody, które są najbliższe moim wyobrażeniom zdobyłam dużo więcej wiedzy i konkretnie ukształtowałam wizję co do rozplanowania samego ogrodu.
Fajnie, że wśród istniejących już ogrodów odnalazłam własne pomysły jak np. ten, że chcę podzielić ogród na zakątki i jeszcze jakoś fajnie je nazwać. I trafiam na odcinek o przepięknym ogrodzie, który właścielka podzieliła na.... pokoje. Genialny pomysł, super wykonanie i fantastyczni ludzie.

Zresztą odnoszę wrażenie, że ludzie kochający naturę i zapaleńcy ogrodowi są naprawdę niezwykli.

Jest czas na miłość, jest czas na jedzenie, jest czas na ogród.... mówi moja własna dewiza... wkrótce mam nadzieję pokażę Wam moje ogrodowe poczynania.

Tymczasem pomidorki, które posadziłam w ocynkach, wiadrach emaliowanych i doniczkach. Rosną jak szalone i smakują wybornie. 



Uwielbiam pelargonie, w każdym kolorze. A najbardziej czerwone, jednak kupuję każdy możliwy dostępny kolor. Posadzone w rozmaitych pojemnikach, od starej wazy, emalii, ocynku, aż po słomiany czy wiklinowy kosz. Dodają sielskości i romantyczności.


Pergole i inne elementy architektury ogrodowej świetnie zabudowują te miejsca, które chcemy aby były przytulne, osłonięte czy też dzieliły ogród na strefy.
Właśnie pracuję nad 6 metrową pergolą, którą kupiłam na olx za całe 150 zł. To się nazywa mieć farta.
Do tego uwielbiam ścieżki, już zrobiłam kilka z płyt chodnikowych, a także planuję kilka tras z desek. Biegający po ogrodzie pies wytyczył szlaki XD, a ponieważ muszę ograniczyć areał trawy, więc planuję sporo ścieżek i podestów.



Oploty starych drzwi, okien, kratek. Uwielbiam pnącza. Oprócz pergoli będzie u mnie sporo wijących się roślin. Już mam pnącą hortensję, wiciokrzewy i winobluszcz, który jak urośnie jesienią pięknie zabarwi ściany.



Pisałam kiedyś o łące w ogrodzie. Jak widzę nie tylko ja przeżywam fascynacje łąką, bo ostatnio jest to bardzo temat na czasie. Zamiast podeschniętych trawników ŁĄKA KWIETNA... świetny pomysł, ale łąkę zrobię na sam koniec prac ogrodowych, gdy wytyczę wszystkie miejsca. 

Mój ogród będzie bardzo kolorowy, bo jakże miałoby być inaczej. Nie podzielam fascynacji jednej tonacji kolorystycznej. Choć może wygląda ładnie, to jak dla mnie trochę nudne.

Dlatego nie zabraknie malw, słoneczników, mieczyków, georginii, cynii, kosmosów (już rozkwitły pięknie) kolorowych koleusów, nasturcji, nagietków, begonii ogrodowych, które uwielbiam, krwawnicy, rudbekii, marcinków, 
a z krzewów kolorowych berberysów, których liście cudownie się przebarwiają, bordowych pęcherznic, traw w których jestem megarozkochana: kostrzew, rozplenic i miskantów w róznych wysokościach. No i dużo host, to cudowne rośliny, które wspaniale zapełniają ogród a ich liście o różnych odcieniach zieleni zachwycają przez całe lato.







Oczywiście jest już lawenda, której zapach uwielbiam nie tylko w ogrodzie.


Róże... widziałam jedno z napiękniejszych połączeń kolorystycznych: róże i lawenda i bardzo mam chęć na ten mix u siebie (na zdjęciu to nie jest lawenda, ale wygląda równie pięknie)



To tyle na dziś :) ściskam Was i do następnego.






You Might Also Like

2 komentarze

  1. Też tak mam:)!Kolory i zapachy w ogrodzie to moje priorytety! Fajne u Ciebie te pelargonie w różnych takich tam. Klimatycznie! Ja w tym roku posiałam w lutym (pelargonie, koleusy) i zrobiło mi się teraz ich mnóstwo, co raduję duszę mą, tym bardziej, że nie wydałam milionów monet. Do ogrodu polecam również floksy wiechowate. To urokliwe, kolorowe kwiaty wiejskich ogrodów. Pozdrawiam Helena

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale piękne zdjęcia!

    Połączenie róży i lawendy to cudo. Nie tylko wizualnie, ale i zapachowo. :-)

    Cudownie się zapowiada Twój ogród. Kiedy czytam i oglądam takie rzeczy też chciałabym mieć ogród, tylko obawiam się, że nie mogłabym znaleźć czasu na zajmowanie się nim.

    A tymczasem nakręcam się na balkon - wkrótce będę miała duży i tam będę mogła się trochę wyszumieć ogrodniczo. To wielka odmiana po "mikrobalkonie" i latach "bezbalkonia". :-)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i komentarz

Pozdrawiam :)