już sierpień

Źle się dzieje w państwie duńskim... lato w pełni, zieleń, owoce, słońce i pięknie dookoła, a mnie bakcyl toczy :( no i to taki, że bez anty...

Źle się dzieje w państwie duńskim... lato w pełni, zieleń, owoce, słońce i pięknie dookoła, a mnie bakcyl toczy :( no i to taki, że bez antybiotyku ani rusz. Nie wiem czy to nadmiar świeżego powietrza czy klima w aucie, fakt faktem padłam na wszystkie łapy :(

Na osłodę tej niemocy planuję, rysuję, inspiruję się i zachwycam.



rysunek mojej córy, bardo lubię mieć w swoich projektowych kajetach wstawki rysunkowe moich dzieci
Kupiłam kilka ciekawych albumów wnętrzarskich i z przyjemnością kartkuję je, podziwiam i natycham kolorami, kształtami, fakturami.

Dwie pierwsze  o barwnych i nieco odjechanych wnętrzach, polecam jeśli chcecie mieć wokół siebie barwną i nietypową przestrzeń. Trochę boho, trochę klasyki, trochę vintage, ale wszystko w ciekawiej oprawie barw. Takie, inne spojrzenie. Bardzo inspirujące pozycje.




Ta z kolei jest świetnym poradnikiem w kwestii urządzania, ustawiania, przestawiania i takiego komponowania przestrzeni, aby była jak najbardziej funkcjonalna. Wnętrz bardziej klasycznych w bardziej stonowanych i spokojnych kolorach. Zawiera mnóstwo porad, rysunków, szkiców i sugestii - szkoda, że w niektórych przypadkach trochę nieadekwatną do naszych realiów. Bo moją uwagę przykuł plan mieszkania gdzie była i jadalnia, i pokój śniadaniowy (?) ciekawa jestem czym z założenia jedno różni się od drugiego, bo kuchnia była w jeszcze innym miejscu. No... w kwestii aranżowania niewątpliwie in plus..... kolejna przestrzeń do zagospodarowania.

W każdym razie jest bardzo ciekawa, polecam gorąco, tak po prostu do zaglądania, oglądania i... czasem wkurzania się (zwłaszcza wówczas gdy sami mamy problem jak upchnąć sypialnię, jadalnię i salon, i oczywiście pokój śniadaniowy w jednym pokoju ;-)





I aby jeszcze osłodzić sobie życie oraz upływający czas zerkam od czasu do czasu na mój nowy, piękny zegarek, który równie pięknie zapakowany w biedronkowe pudełeczko dostałam na równie piękną kryształową rocznicę od mojego małżonka....
W takim wydaniu nie straszny upływ czasu, choć nie oszukujmy się.... i tak sobie płynie.

Ciekawie nosi się na łapie zegar tej mocy, zwłaszcza po latach używania wyłącznie komórki jako źródła informacji o czasie i przemijaniu ;-DDDD.
Świetnie wygląda ze złotem w różnych kolorach, srebrem i kolorowymi bransoletkami. No co tu dużo gadać chciałam taki to go mam :))))

Ściskam Was na ten weekend mocno, życzę pięknej pogody, wypoczynku, pięknych pól, łąk, morskiej bryzy czy zacisza własnego ogrodu.

You Might Also Like

46 komentarze

  1. Z takim prezentem i przy takiej lekturze z pewnością szybko dojdziesz do zdrowia.
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Mario, niefart totalny, ale dochodzę do siebie.

      Uściski

      Usuń
  2. Nawet ryzykując złapanie tej zarazy, chętnie bym z posiedziała obok nad tymi albumami:)Dzięki za te prześwity z nich.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No bo jest nad czym.... są świetne, pełne inspiracji, pomysłów, kolorów. A najważniejsze jest to, że można je tak strona po stronie przekartkować.

      Pozdrawiam serdecznie

      Usuń
  3. Oj Renatko , lato w pełni a ty chora ! Dużo zdrówka i wszystkiego najlepszego dla Ciebie i mężusia z okazji rocznicy :)
    Tymczasem leniuchuj , inspiruj się i relaksuj aby szybko wrócić do zdrowia .
    Buziaki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wracam już do żywych, no właśnie lekki niefart, środek lata :( ale ma mi się na życie.
      Trochę odpoczęłam, wyleżałam się bez poczucia tego, że coś niezrobione. Jednym słowem relax choć nie taki o jakim myślałam.

      Ściskam Kasiu

      Usuń
  4. Zycze szybkiego powrotu do zdrowia! :) J.

    OdpowiedzUsuń
  5. Dużo zdrowia!Na Twoich zdjęciach nawet tabletki wyglądają atrakcyjnie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O jak miło.... tabletki to antybiotyk i 'wziewy' ale fakt dość fotogeniczne :)

      Pozdrawiam serdecznie

      Usuń
  6. Renatko, zdrówka życzę i powrotu sił:)) I wszystkiego NAJ z okazji rocznicy.

    Pozdrawiam z pędzlem w ręku
    Tomaszowa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki i dzięki :))

      Z pędzlem? znaczy coś zmalowałaś?

      Uściski

      Usuń
  7. uuuu. źle jak chorujesz...
    najważniejsze jednak, że palny masz,,,
    pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, często nawet jak nie śpię w nocy to coś tam sobie wyobrażam i planuję. Chorować też trzeba produktywnie.

      Pozdrawiam

      Usuń
  8. Zegarka nie mogę przegapic i nie skomentowac :) Świetny prezent, uwielbiam takie połączenie sporowej elegancji. Kuruj się, kochana! Pozdrowienia :))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zachorowałam na zegarek i to właśnie taki. Na początku trochę dziwnie się czułam z czymś na ręce, bo od wielu lat nie nosiłam zegarka.
      Ale fajoski jest, z biżu właśnie tylko jego mi brakowało (ale śmieję się, że niezły prezent sobie wymyśliłam na kryształową rocznicę)

      Ściskam

      Usuń
  9. ale fajny cyferblacik:)))
    Wszystkiego dobrego z okazji rocznicy:*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajny.... to tak a propos złota, o którym pisałaś. Kolor mnie oczarował, a tak w ogóle zawsze lubiłam duże zegarki.

      Dzięki i pozdrawiam :)

      Usuń
  10. Oj toż to grzech w taką piękną pogodę chorować! Kuruj się i to szybko, bo jesień już za pasem. Nawet książki poczekają na jesienne wieczory! :)

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Książki nie doczekają, kartkuję je niezależnie od stanu ciała, po prostu tyle w nich inspiracji i radości, że fajnie czasem zatopić się w trochę innym świecie.

      Pozdrawiam

      Usuń
  11. Stawiam na klimę, na 100% - zdrowiej kobietko, trzeba nacieszyć się jeszcze latem:)fajne piórka;pzdr.,Bea

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Klima też, ale i zmiana klimatu też robi swoje (mam dość dziki i wilgotny ogród).
      Latem tak czy siak się cieszę :)
      Cieszę się, że podobają Ci się piórka. Mam ostatnio na ich punkcie lekkiego fiołka.

      ściskam

      Usuń
  12. Nie ma co chorować w taką pogodę !Dużo zdrówka:) A prezent rocznicowy naprawkę świetny:) Pozdrawiam ze słonecznego Roztocza...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No też tak myślę, ale dochodzę już do siebie. Prezent sobie wymyśliłam właśnie taki, no bo po tylu latach to już można przestać liczyć czas na palcach i zacząć zerkać na cyferblat ;-)

      Pozdrawiam z upalnego centrum

      Usuń
  13. Najgorszy okres na chorowanie wybrałaś :) Też raz byłam chora w wakacje - anginę złapałam i cały miesiąc wyjęty. Dużo zdrowia!
    PS: Zegarek świetny, taki "z bajerami" :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie jakoś szybciej to mija, ale na wziewach jeszcze trochę pozostanę :(
      Bajery to zegar 24 godzinny, dni i miesiąc (ale te małe cyferblaciki takie małe, że niedowidzę ;-)

      Pozdrawiam i dziękuję :)))

      Usuń
  14. Klimatyzowane pomieszczenia, klimatyzacja w samochodzie przy tak wysokich temperaturach to gwarantowana angina lub co najmniej katar. Życzę Ci szybkiego wyzdrowienia.A jak już naoglądasz się tych wszystkich pięknych, ciekawych książek to mam nadzieję, że pokażesz nam swoje, niepowtarzalne aranżacje. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, masz rację doprawiłam się jeszcze w klimatyzowanym centrum handlowym. Sama w aucie mało używam klimy, praktycznie tylko w trasach (a że jeżdżę sporo to i może się załapałam na jakieś choróbsko).

      Plany jak zawsze spore zwłaszcza, że mam kilka wnętrzarskich pomysłów, bo urządzam drugie domostwo, więc pokazywać będzie co, tylko trzeba do kupy zebrać.

      Pozdrawiam serdecznie i dziękuję :))

      Usuń
  15. Śliczny zegarek, szukam podobnego tylko białego :)
    wracaj do zdrowia :)
    pozdrowienia
    ada

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przymierzałam biały z paskiem i jakoś słabo wypadł na mojej dość bladej skórze (były dwie wersje z cyrkoniami i bez - obie świetne szukaj w salonach SWISS) w efekcie padło na ten, bo kolor mnie zauroczył.

      Dzięki i pozdrawiam serdecznie)

      Usuń
  16. Dużo zdrowia życzę i wielu nowych inspiracji. Pozdrawiam Monika

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję i pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
  17. Ja bardzo często łapie anginę w wakacje...klimatyzacja ma swoje i złe strony.
    Pozdrawiam wakacyjnie;-)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie się rzadko zdarza, ale jednak....

      Pozdrawiam serdecznie i dziękuję :))

      Usuń
  18. i mnie ten kolor zauroczył !!!!!!!!! zachwycałam się bardzo podobnym na ręce mojej koleżanki .. Jej miał jeszcze dużo cyrkoników i był marki Esprit :)) A lekturki masz wyśmienite :)) Ja czaję się na Happy Home :)) Wracaj do zdrówka Reniu !!!!!!!!!! Pozdrawiam gorrrąco !!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kolor faktycznie jest super. Z cyrkoniami oglądałam białe, ale raz, że ja bledziuch (jakoś już nie lubię się opalać) a dwa, że mam biżu na lewej ręce właśnie z cyrkoniami, więc za dużo byłoby tych świecidełek.

      Fossil - nawet nie wiem co to za marka, zresztą to akurat było najmniej istotne. Jestem w każdym razie zadowolona z nowego wymiaru czasu :))

      Happy Home polecam to coś dla Ciebie :)

      Ściskam Moniś

      Usuń
  19. Tak to można chorować!
    Reniu, a tak poważnie to łączę się z Tobą w tym domowym uziemieniu.
    Zdrówka!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak..... na szczęście już po :)


      Dzięki Kamilo i ściskam:)

      Usuń
  20. Reniu to kuruj się szybko bo wakacje, trzeba pogodę łapać i słoneczko a nie choróbska:):) Pozdrowienia ciepłe ze starego domu:):)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, dzięki.... już zaczynam łapać słońce, choć raczej w te upały chętniej skrywam się w cieniu.

      Pozdrawiam serdecznie

      Usuń
  21. hej Renatko. widzę, że sporo się dzieje. Zakup albumów to dobra inwestycja i mega przyjemność. Zegarek masz świetny, sama o takim marzę od jakiegoś czasu, ale niestety z wiadomych względów muszę poczekać...
    zdrówka życzę..
    p.s. przykro mi, że tak ostro podeszłaś wczoraj do sprawy. To broń boże nie było żadne przechwalanie się! Mówię co widziałam, przeżyłam i jakie odniosłam wrażenie. To przestroga dla innych , aby uważali na znaki.
    pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu.... przecież wiadomo, że przekroczenie prędkości jest karane, jeśli się wpadnie, że policmajstry będą się zasadzać w miejscach jak najbardziej zaskakujących dla kierowców i łapać właśnie wtedy kiedy tak miło wciska się gaz ;-)
      A jaka to przestroga? Każdy przeczyta i zapomni, wsiądzie do auta i będzie jeździł jak jeździ. Przestroga to będzie tylko dla Ciebie, bo kasy i punktów szkoda, i moim zdaniem obciach... choć odnoszę wrażenie, że wśród wielu ludzi panuje moda na przechwalanie się ile to się zapłaciło mandatów.

      Bez znaków też wiadomo jak jeździć.... przede wszystkim bezpiecznie. Ja też jak dotąd mam jeden mandat na sumieniu (znacznie mniejszy niż Twój) i wiesz.... strasznie mi głupio się do tego przyznawać. Wiem, wiem..... każdy w życiu coś musi przejść, przeżyć, żeby zrozumieć, choć akurat wolałabym nie mieć żadnego mandatu na swoim koncie.

      Straciłam kilkoro z moich znajomych, młodych ludzi, od których wcześniej zdarzało mi się słyszeć ile to wyciągnęli do jakiegoś skrzyżowania do czegoś tam... za brak wyobraźni zapłacili najwyższą cenę.

      Pozdrawiam Cię serdecznie i już nie będę truć. Myślę, że i tak mocno to przegryzasz w sobie.

      Usuń
    2. Odniosłaś mylne wrażenie o mnie i mojej jeździe. Nie jestem jedną z osób, które chwalą się ile to na godzinę jechały i jak było super móc złamać przepisy. Jeżdżę już trochę lat i nigdy nie byłam za szaleństwem na drodze...
      Tak się składa, że mimo wszystko uwierz, jeżdżę bardzo bezpiecznie.
      Bardzo mi przykro, że odniosłaś taka stratę wśród bliskich Tobie osób. Oby takich zdarzeń było jak najmniej na drogach... A co do wyobraźni to ja takową posiadam i jeżdżę ostrożnie zgodnie z panującymi warunkami na drodze i tym co potrafię. Temat już przegryzłam. dzięki
      pozdrawiam ciepło

      Usuń
    3. Aniu widzę, że ten temat budzi spore emocje i pozostaje się cieszyć, że są to tylko TAKIE emocje.

      Pozdrawiam serdecznie

      Usuń
  22. Fajne albumy :))) lubię takie poogladać :) i wiadomo, że wiele rzeczy robi się na potrzeby sesji, a tak do końca to "nikt tak nie mieszka" ;)

    Zdrowia życzę! :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Czasem dzieki takiej chorobie ( mysle o grypie), mozemy na chwilke zwolnic i zajac sie czym co dawno odkladalismy czy nie mielismy czasu...:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i komentarz

Pozdrawiam :)

Flickr Images

Google+