Jak ożywiłam się w poniedziałek

Pogoda fuj, ledwo wstałam z łóżka, a to tylko po to by wyekspediować Małgosię do przedszkola. Odkąd przerzuciłam ciężar odwożenia jej na mał...

Pogoda fuj, ledwo wstałam z łóżka, a to tylko po to by wyekspediować Małgosię do przedszkola. Odkąd przerzuciłam ciężar odwożenia jej na małżonka, nie muszę gnać jak oszalała, ubierać, karmić i poganiać dwójki dzieci. A Wituś przynajmniej nieborak dośpi.

Jedynie Małgosia musi wstać trochę wcześniej, ale ona i tak jest ranny ptaszek (to chyba po mnie, bo ja też uwielbiam ciche poranki, najlepiej w samotności z kubkiem kawy).


Ale a propos kawy.... zajrzałam wczoraj do Somki http://teatrdobrychklimatow.blogspot.com/ i zaintrygował mnie przepis na peeling z kawy, cynamonu i soli.

Próbując odegnać wszechogarniającą mnie niechęć do wszystkiego i kosmiczne megazmęczenie jakie mnie ostatnio dopadło, postanowiłam dziś wypróbować.....



Rrrrrewelacja, nie przypuszczałam, że tak od razu poczuję się lepiej....

Nawet nie miałam tego na sobie 15 minut bo usłyszałam, że młody się wierci i czas kończyć te "pieszczoty", ale i tak efekt niesamowity.


Polecam gorąco, a wygląda to tak:

1/2 kubka kawy mielonej
1 łyżeczka cynamonu
1 łyżeczka grubej soli (wzięłam drobną, bo nie miałam grubej)
dowolny żel lub płyn do kąpieli

Dolewać płynu tyle żeby powstała papka...

A potem to już tylko wmasowywać i pozostawić na 15 min i spłukać.








Zrobiłam sobie mały zapasik w słoiczku, aby mieć pod ręką to cudo, dodam tylko żel.


You Might Also Like

4 komentarze

  1. Świetnie to wygląda, wypróbuję, przyda mi się coś na pozytywne rozpoczęcie dnia.
    Łazienka bardzo potem kawą upaćkana? ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nieźle tak postawić się z rana na nogi kawką od wewnątrz i zewnątrz!Próbowałam podobnego peelingu i efekt był bardzo zadowalający, ale łazienka dostała piegów i miałam nici z przyjemności, bo trzeba było posprzątać te rozbryzgi;) Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie było tak źle jak się spodziewałam, nakładałam na siebie to cudo już stojąc w wannie, a gdy spłukiwałam, to delikatnym strumieniem prysznica, zresztą mam nad wanną zasłonę prysznicową i jedynie ona trochę się ubrudziła. Wszystko ładnie się zmyło, a zapach kawowo-cynamonowy jeszcze długo cieszył nozdrza :-)
    Pozdrawiam :-))

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja spróbowałam raz i tydzień szorowałam łazienkę. Przerzuciłam się na rękawicę sizalową:))

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i komentarz

Pozdrawiam :)

Flickr Images

Google+