dzień niespodzianek

Właściwie nie do końca niespodzianek, bo wiedziałam co do mnie przyjedzie, ale sami wiecie jak czasem bywa ekscytujący moment rozpakowywania...

Właściwie nie do końca niespodzianek, bo wiedziałam co do mnie przyjedzie, ale sami wiecie jak czasem bywa ekscytujący moment rozpakowywania, ustawiania, dopasowywania....
Tak też było wczoraj.
Na początek pokażę prezenty od firmy Tchibo.  Tej marki nie trzeba specjalnie polecać. Przyznam, że z przyjemnością zaglądam do sklepów stacjonarnych i on-line. Często też kupuję rzeczy potrzebne, trochę potrzebne, mało potrzebne i bardzo potrzebne (jak widzicie wszystko 'potrzebne')
A całkiem niedawno pojawiła się nowa kolekcja (do obejrzenia TUTAJ). Przyjemnie lawendowo-czekoladowa, powiedziałabym :))
Do mnie natomiast trafił bardzo romantyczny - lawendowy zestaw pościeli (to tak, żeby szewc bez butów nie chodził), o bardzo delikatnym wzorze,  bardzo dobrze pasujący do ciemnego łóżka i w ogóle do całego mojego 'anturażu'.
Niezmiernie przydatny budzik z ogromną, jak dla mnie, zaletą (nie cyka, bo to jakiś radiowy wynalazek), ale o dizajnie mieszczącym się w każdym wnętrzu, nowoczesnym czy vintage. I już genialnie wygląda na starym nocnym stoliku w towarzystwie starych szpulek.
Kule światełkowe, które w ogóle bardzo lubię, zaś wczoraj wieczorem te stworzyły niezwykle piękny, romantyczny i nieco intrygujący klimat w mojej pracowni oraz bardzo przyjemny, lekki pled również w kolorach idealnie pasujących do mojego wnętrza.
Bardzo dziękuję i naprawdę cieszę się z tych rzeczy :)

pościel wprost cudnie zgrała się z moimi białymi, romantycznymi poduszkami
kulki faktycznie najlepiej wyglądają wieczorem, ale ich delikatne światło ciężko było mi uchwycić, no i pled... to wszystko jakoś tak zgrabnie wkomponowało się we wnętrze mojej pracowni, że ucieszyłam się jak dzieciak :))
 A samym wieczorem gdy już lekkie, sierpniowe mgły zaczęły osiadać, przyjechał do mnie ten piękny mebel, pachnący drewnem i terpentyną. Dokładnie taki jaki wyobrażałam sobie w tym miejscu.

od razu oczywiście zaczęłam go zagospodarowywać, stąd jeszcze mało ciekawie w środku
tak nawiasem, szczotki do mycia owoców i warzyw też z Tchibo, to z tych bardzo potrzebnych rzeczy ;-)

Łapa mnie świerzbi, by go malnąć na antracyt, ale chyba na razie zostanie biały. W tym białym pomieszczeniu (tu będzie galeria) wygląda świetnie, świeżo i jakby tam był od zawsze. Do ekspozycji staroci, lnu czy rzeczy stylowych wprost idealny. Ogromnie się z niego cieszę :)
Oczywiście pokażę całość bo już zapowiada się nieźle.

A tymczasem w drugim pomieszczeniu bardzo kolorowo, zajawka mojej barwnej produkcji :))

 I jak tu nie kochać kolorów :)

Uściski i do miłego:)))

You Might Also Like

31 komentarze

  1. Prezenty są super, mnie najbardziej podobają się te kulki świetlne! Az mi się takie zamarzyły.
    My niestety mamy złe zdanie o Tchibo, składaliśmy zamówienie przez internet na kilka rzeczy i ŻADNEJ mimo naszych licznych interwencji nie udało im się do nas wysłać... Może mieliśmy pecha ale sklep wykreśliliśmy.
    Twoja pracownia wygląda po prostu bosko! :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja najczęściej kupuję sklepie stacjonarnym, to jest jeden z nielicznych sklepów, które odwiedzam w realu, reszta zakupów on-line (no... poza żywieniowymi).
    Dzięki Magda!!!!!
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Pracownia boska, możesz z niej nie wychodzić :-) a ze sklepem Tchibo nie miałam jeszcze kontaktu :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A żebyś wiedziała Elis, wczoraj wieczorem było mi tak cudnie. Zresztą ta cała kamienica wieczorem nabiera zupełnie innego klimatu.
      W Tchibo mają fajne rzeczy, lubię u nich kupować, zwłaszcza jakieś przydasie kuchenne.

      Pozdrawiam serdecznie

      Usuń
  4. no no no widzę mnóstwo prezentów u Ciebie:) wspaniałe przedmioty a kredens marzenie i jak dla mnie w bieli wygląda idealnie!:)))
    a tchibo lubię za produkty, za kawę również:)
    pozdrawiam cieplutko
    p.s. pościel przepiękna!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zostanie w bieli, może kiedyś przemaluję... zobaczę. Na razie w tej części gdzie ma być galeria jest cudnie biało :)) dobre tło do kolorowych narzut, poduszek, patchworków. Lubię trochę uporządkowaną przestrzeń.
      Pościel jest chyba jeszcze dostępna. No strrrrrraszliwie mi się podoba, w ogóle tak fajnie kolorystycznie dobrane te rzeczy :)

      Ściskam :)

      Usuń
  5. to się nazywa Pracownia!Zazdroszczę i idę ogarnąć mój kąt szyciowy:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Zauroczona jestem mebelkiem najbardziej!!!!!!Cudo !!!!Zostaw go w bieli....
    Co do prezentów to faktycznie wszystko u Ciebie pasuje!!! Podoba mi sie posciel bardzo.....
    Pozdrowionka

    OdpowiedzUsuń
  7. Prezenty bardzo trafione. Idealnie wpasowują się w twój klimat i gust.
    Super !

    OdpowiedzUsuń
  8. U, la la!!!! Piękna pościel, piękne kulki świecące, piękny mebelek!

    OdpowiedzUsuń
  9. Piękna ta Twoja pracownia! Kredensowi będzie w bieli najlepiej:)
    A kulki świetlne zamarzyły mi się takie same;)
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Piękna pracownia - zazdroszczę:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Mebelek cudny , a pościel z Tchibo w sam raz dla mnie :))) muszę się rozejrzeć ,kolory fajnie wygladają na tle bieli , cudnie tam u Ciebie :)
    pozdrawiam
    AG

    OdpowiedzUsuń
  12. Lawendowa pościel i biały mebel.
    Piękności!
    Przygarnij je mocno i ciesz się.
    Pozdrawiam Cię ciepło.

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja najbardziej zauroczona jestem nowym meblem, Alizee on jest nadzwyczajnie piekny. No napatrzec sie nie moge!
    usciski

    OdpowiedzUsuń
  14. Ehhh jak zawsze pięknie u Ciebie...
    Mogłabym tak z kawusią usiąść na podłodze i dumać i podziwiać - szczególnie piękną witrynę!
    Szukam czegoś podobnego dla siebie, ale nie może być szersze niż 1m :(
    Do Tchibo też mam uzasadnioną słabość...a jeszcze dziś od Pay Back dostałam maila, że przy zakupach on-line w Tchibo dostawa gratis... Kuszą...:))

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  15. Kule są świetne! A mebel - marzenie...

    OdpowiedzUsuń
  16. Przepiękny kredens - naciesz się białym :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Z pewną nutką zazdrości:)piszę tego posta, kredens boski, o tej pracowni to już nic nie powiem, chyba w domu to Ciebie na oczy nie widzą:)Pozdrawiam, Bea.

    OdpowiedzUsuń
  18. PLED I KULKI SA NIEZIEMSKIE:)))) A MABELEK PODBIŁ MOJE SERCE:)))

    OdpowiedzUsuń
  19. Cudne prezenty, do kulek wzdycham niezmiennie:) ale ten kredens/witryna!!! wow! Jest przepiękny!

    OdpowiedzUsuń
  20. Rewelacyjne upominki, kredens i wszystkie Twoje aranżacje! :) piękną pracownię sobie stworzyłaś :)

    OdpowiedzUsuń
  21. mebel jest piękny i takoż pięknie wpasował się w TWOJE nowe pracowniane wnętrze.I dobrze mu w bieli.
    Wpadam czasem do sklepu stacjonarnego TCHIBO ,poogladac i powdychac aromat swieżo zmielonej kawy bo sklep jest z kawiarnią.Trochęmnie ceny zniechęcaja aale były rzeczy ,które mnie kusiły.ściskam mocno,Pracusiu.

    OdpowiedzUsuń
  22. Uu super jest ;) prezenty potrafią sprawiać ogromną radość ! Pozdrawiam, Monika.

    OdpowiedzUsuń
  23. Prezentów "zazdroszczę"..., ale mnie urzekł kredens!Jak ja o takim marzę... i nie spocznę, dopóki takowy nie wstawię w moim domku. Już jestem ciekawa aranżacji z kolorkami.:)

    OdpowiedzUsuń
  24. Śliczne prezenty dostałaś! Wiem coś o tym bo też otrzymałam piękne rzeczy z Tchibo. Jedną nawet oddaję, więc zapraszam do mnie na candy :) Kredens wspaniały! Marzę o takim....
    Interesuje mnie to kolorowe coś :)
    pozdrawiam
    marta

    OdpowiedzUsuń
  25. Ależ ten kredens śliczny.Taki mebel to sferamoich marzeń.

    OdpowiedzUsuń
  26. ahhh pracowania, super klimat :)

    http://a-cup-of-ideas.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  27. Alizze zaszalałaś!
    Witryna jak majestatyczna księżniczka na tych Twoich włościach ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz
Pozdrawiam

/proszę nie zamieszczać reklam/

Flickr Images

Google+