Happy Halloween
października 31, 2021Takimi słowami przywitałam dziś moich przyjaciół wręczając na szybko zrobiony pakunek z czterema dyniowymi muffinkami, w które wetknęłam pie...
Takimi słowami przywitałam dziś moich przyjaciół wręczając na szybko zrobiony pakunek z czterema dyniowymi muffinkami, w które wetknęłam pieczołowicie acz niecco niedokładnie wycięte piki z grafikami duchów, pająków, nietoperzy i strasznym napisem BOO.
Halloween jak inne "pogańskie" zabawy traktuję z przymrużeniem oka, ale przyznam, że wolę te odległe od nas osobliwości niż nasz narodowy smutek. Absolutnie nie przeszkadza mi jego kiczowatość i niczym nie skrępowane wariacje na temat śmierci. Bardziej przeszkadzają mi kultowe small talki rodaków (dziś zasłyszane)
- jak przyjechaliście
- taksówką
- możemy was odwieźć, jesteśmy samochodem
- nie, dziękujemy przejdziemy się do autobusu
- ale odwieziemy was, jesteśmy samochodem....
może cała ta konwersacja miała jakiś sens, gdyby nie fakt, że odbywała się trzy alejki dalej. I że absolutnie nie potrzebowałam tych wyostrzonych głosów, które mimo woli docierały pod moją czaszkę.
Nadchodzi listopad miesiąc, który wbrew pozorom lubię. Ale o tym pewnie jeszcze napiszę.
Tymczasem jeśli halołinujecie bawcie się dobrze, jeśli nie - też bywajcie radośni.
PS. Oszczędziłam dyniom haniebnego losu lampionów i postawnowiłam zrobić z nich coś megapysznego. Ale o tym też za jakiś czas.
Buziaki ❤❤❤❤❤




