lutego 22, 2016
polski patchwork w Szczecinie
lutego 22, 2016Rychło w czas można powiedzieć... wczoraj właśnie zakończyła się w Szczecinie pierwsza wystawa patchworku w Polsce, na której oczywiście zap...
Rychło w czas można powiedzieć... wczoraj właśnie zakończyła się w Szczecinie pierwsza wystawa patchworku w Polsce, na której oczywiście zaprezentowałam swoją pracę.
Nie dotarłam na otwarcie, ani nie udało mi się dojechać w ciągu tych dwóch tygodni trwania wystawy, czego bardzo żałuję, bo wierzcie oglądać było co.
Jestem ogromnie zadowolona i szczęśliwa, że nasza rozwijająca się społeczność patchworkarska rozrasta się, że prezentujemy bardzo wysoki poziom prac, i że te prace znalazły się w jednym miejscu. I że to świetny początek czegoś nowego, absolutnie genialnego, świadczącego o poszukiwaniu nowych sposobów wyrażenia siebie. Bo patchwork to nie tylko kolorowe szmatki zebrane w różne formy, to także pewna idea, historia i emocje.
Długo by pisać, zobaczcie sami jak to wyglądało.
Nasze porfolio, 60 uczestniczek wystawiających swoje prace.
Mój patchwork to szaro-szmaragdowe gęsi, jeden z moich ulubionych motywów quilterskich. Wykonany z doskonałych tkanin, wśród których użyłam własnoręcznie farbowanych batików.
I kilka pozostałych, wybranych przeze mnie prac (jeśli chcecie obejrzeć całość kliknijcie TUTAJ)
oraz parę fotek z otwarcia wystawy, warsztatów, prezentacji i paneli dyskusyjnych
Nasze prace wracają do nas, a nam pozostaje podziękować organizatorkom Karolinie Bąkowskiej, Joli Sobolewskiej, Agnieszce Kaczmarskiej i całemu sztabowi osób niewymienionych z imienia i nazwiska za zorganizowanie tej mega wystawy.
Myślę, że od tej pory będzie to cykliczna impreza wpisana w kalendarz imprez kulturalno-artystycznych w Polsce :)
































