Dwie strony patchworku

Back Top czyli spód patchworku. Temat trochę drugorzędny, ale w sumie dość istotny. Przyznaję, że przez lata temat traktowałam trochę po mac...

Back Top czyli spód patchworku. Temat trochę drugorzędny, ale w sumie dość istotny. Przyznaję, że przez lata temat traktowałam trochę po macoszemu, ale wraz z rozwojem moich umiejętności, świadomości, estetyki oraz innego spojrzenia na spód patchworku postanowiłam, że będzie inaczej niż dotychczas.



Dobór tkaniny na Back Top to sprawa zupełnie indywidualna i zależna od potrzeb estetycznych, twórczych oraz posiadanych materiałów. Back Top może być jednolity, wzorzysty, może być patchworkowy, może być kontrastowy, może być w kolorze/tonacji Topu. Wszystko zależy od naszej wyobraźni, potrzeb i czasu. Bo zrobienie drugiego, artystycznego, patchworkowego Back Topu to także stworzenie kompozycji, która także mile połechce oko.



W kilku ostatnich patchworkach zrobiłam back top łącząc ze sobą poziomo pasy tkanin
Tak prezentuje się patchwork w pokoju młodzieżowym (wizualizacja AI)


 A tak jego druga strona. 


Bardzo lubię fotografować detale patchworku

I tu się muszę przyznać do mojego fakapu, który popełniłam z 10 lat temu, kiedy to skomponowałam dość przypadkowy spód patchworku, za który dostałam ostre słowa krytyki. No cóż, nie będę ukrywać, że nie jestem doskonałością i też mi się zdarzają wpadki. Wprawdzie nie było ich zbyt wiele. Ale sami wiecie, że nie myli się ten, co nie robi nic.

Dziś po okresie ochłonięcia i lekkiego oderwania się od patchworku w ogóle mam inne podejście do tworzenia patchworku, poznałam mnóstwo nowych technik, zmieniłam nastawienie i powiem wprost, że patchwork potrafi rozwijać. Ta wyjątkowa sztuka artystyczna i krawiecka jednocześnie uzależnia i uczy poszukiwania nowych rozwiązań zarówno technicznych jak i artystycznych.


A tu postanowiłam na back top wykorzystać tkaninę upolowaną na Vinted, jest tak uroczo kolorowa, że aż szkoda było ciąć.


Nie tworzę stricte tkaniny artystycznej, ale bardziej artystyczną - użytkową. Dlaczego? To wynika z mojej filozofii, że warto żyć pięknie. 

Patchwork świetnie sprawdza się w pokojach dziecięcych, bo dzieciom potrzeba koloru, ale także wzoru i barwnych plam dla rozwijania percepcji, estetyki, wrażliwości. Patchwork również ociepla wnętrza, dodaje przytulności, miękkości, udomawia otoczenie. Poza tym mam wrażenie, że w Polsce jak i w większości Europy patchwork z bloków kwadratowych czy trójkątnych jest chętniej kupowany niż np. klasyczne wzory amerykańskie (np.Flying Geese, Wonky Star, Irich Chain, Seminole Patchwork, Apple Core, Crazy Patchwork)


Klasyczny florystyczny patchwork utrzymany w chłodnej kolorystyce, we wnętrzu rustykalnym

Ten sam patchwork we wnętrzu loftowym


Ostatnio oglądając serial "Stamtąd" wyłapałam kilka patchworków we wnętrzu szpitala czy pokoju Wiktora. Mignęło mi jeszcze parę w tym zupełnie nierealnym i totalnie odjechanym świecie. Nawet w którymś odcinku "Stranger Things" nie pamiętam w którym sezonie dostrzegłam patchwork przewieszony przez oparcie kanapy.

Czy to tylko amerykańska tradycja? No nie wiem, wiem jedno, że patchwork zyskał uznanie na całym świecie i ma ogromną rzeszę wielbicieli. Drugą ogromną rzeszę pasjonatek i pasjonatów szycia patchworku. 

Sorki za jakość zdjęć, ale mignęłam na szybko telefonem na moim nieco upaćkanym ekranie lapka.
Tu mamy klasyczny patchwork Log Cabin

Tu już klasyczne bloki kwadratowe, te kwadraty są naprawdę bardzo małe.


A ten wzbudził mój szczery zachwyt. Piękne kolory, styl szycia wygląda na  Nine Patch, a w ogóle bardzo skojarzył mi się z patchworkami Amiszów. I powiem Wam, że bardzo mnie zainspirował.

Patchwork na łóżku Wiktora 


A jeśli ciekawi Was temat patchworku zapraszam do śledzenia mojego bloga :)



You Might Also Like

0 comments