maja 27, 2014
wtorek
maja 27, 2014Tak po prostu wtorek, choć miało być... poniedziałek :) Wczorajszy dzień mocno zapracowany, gdy wróciłam wieczorem do domu na stole zastał...
Tak po prostu wtorek, choć miało być... poniedziałek :)
Wczorajszy dzień mocno zapracowany, gdy wróciłam wieczorem do domu na stole zastałam gałązkę różowych goździków i laurki koślawymi literkami deklarujące uczucia miłości i życzenia..... moje dwa skarby przygotowały niespodziankę z okazji Dnia Mamy.... Potem gdy spojrzałam na moje dwie śpiące mordeczki poczułam to, że to te dwie sekundy dla których człowiek dałby się pokroić na drobne kawałeczki, choć w ciągu dnia zdarzają się chwile kiedy chciałoby się zjeść te małe stworzenia..... (nie tylko z miłości ;-)
W sobotę, w Warszawie odbyły się targi designu WZORY, tym razem swoje miejsce znalazły w starej drukarni na Pradze. O drukarni możecie przeczytać na blogu Asi MAMA W CENTRUM, która też pędem przeleciała przez nasze stoiska, ale za to na swoich zdjęciach pokazała to czego pod natłokiem niesamowitości można było nie dostrzec. Dzięki Asiu za dawkę historii i świetne fotki tego magicznego miejsca.
Pozostałe relacje obejrzycie na zaprzyjaźnionych blogach, ja niestety nie miałam okazji pstryknąć zbyt wielu fotek, na dodatek z pośpiechu zapomniałam aparatu :(
Było bardzo miło, poznałam wiele z Was, dziękuję za odwiedziny, ciepłe słowa, rozmowy. Spotkania na tego typu targach są świetną okazją do wymiany zdań, doświadczeń, uprzejmości i również nawiązywania ciekawych kontaktów zawodowych i nie tylko :)
Upał doskwierał niemiłosiernie, ale za to słońce rozświetlało całość w sposób i cudny :)
Kilka fotek ajfonowych :)
Absolutnym hitem były nowe tkaniny, o których pisałam w poście poniżej, a tu zaprezentowałam najnowszy wytwór, dwustronny quilt z poduszkami. Z jednej strony energetyczny, trochę orientalny, a z drugiej chłodny w kolorach zieleni, turkusu i szarości
Moje stoisko dzięki tkaninom było bardzo kolorowe, choć jego jedna strona zdecydowanie bardziej stonowana :)


Miałam też przyjemność obejrzeć na żywo prace Anny Sławińskiej prowadzącej w Warszawie Szkołę Patchworku, przemiła osoba o niezwykłej energii twórczej i życiowej :) jej wspaniałe prace znajdowały się na przeciwko mojego stoiska. Poniżej po prawej stronie niezwykły quilt przedstawiający mapę Wilanowa, Ania zaprezentowała również inny quilt z mapą Warszawy (niestety nie zrobiłam zdjęcia :( ale jak kto chętny niech zerknie na prace Ani na jej blogu.

No i na koniec chciałam się pochwalić, oto bowiem moja poduszka wystąpiła w sesji zdjęciowej magazynu LOVEMAG dawandowego wydawnictwa pełnego ciekawych rzeczy i inspiracji, które już dotarło do mnie w wersji papierowej. Serdecznie dziękuję, to dla mnie miłe wyróżnienie, że wśród tylu tysięcy produktów i projektantów, poduszka mojego projektu znalazła się w tak zacnym miejscu oraz tak zacnym gronie projektantów :)
To tyle kochani na dziś, serdeczności przesyłam i już szykuję obiecaną rozdawajkę :)
Wczorajszy dzień mocno zapracowany, gdy wróciłam wieczorem do domu na stole zastałam gałązkę różowych goździków i laurki koślawymi literkami deklarujące uczucia miłości i życzenia..... moje dwa skarby przygotowały niespodziankę z okazji Dnia Mamy.... Potem gdy spojrzałam na moje dwie śpiące mordeczki poczułam to, że to te dwie sekundy dla których człowiek dałby się pokroić na drobne kawałeczki, choć w ciągu dnia zdarzają się chwile kiedy chciałoby się zjeść te małe stworzenia..... (nie tylko z miłości ;-)
W sobotę, w Warszawie odbyły się targi designu WZORY, tym razem swoje miejsce znalazły w starej drukarni na Pradze. O drukarni możecie przeczytać na blogu Asi MAMA W CENTRUM, która też pędem przeleciała przez nasze stoiska, ale za to na swoich zdjęciach pokazała to czego pod natłokiem niesamowitości można było nie dostrzec. Dzięki Asiu za dawkę historii i świetne fotki tego magicznego miejsca.
Pozostałe relacje obejrzycie na zaprzyjaźnionych blogach, ja niestety nie miałam okazji pstryknąć zbyt wielu fotek, na dodatek z pośpiechu zapomniałam aparatu :(
Było bardzo miło, poznałam wiele z Was, dziękuję za odwiedziny, ciepłe słowa, rozmowy. Spotkania na tego typu targach są świetną okazją do wymiany zdań, doświadczeń, uprzejmości i również nawiązywania ciekawych kontaktów zawodowych i nie tylko :)
Upał doskwierał niemiłosiernie, ale za to słońce rozświetlało całość w sposób i cudny :)
Kilka fotek ajfonowych :)
Absolutnym hitem były nowe tkaniny, o których pisałam w poście poniżej, a tu zaprezentowałam najnowszy wytwór, dwustronny quilt z poduszkami. Z jednej strony energetyczny, trochę orientalny, a z drugiej chłodny w kolorach zieleni, turkusu i szarości
Moje stoisko dzięki tkaninom było bardzo kolorowe, choć jego jedna strona zdecydowanie bardziej stonowana :)
Miałam też przyjemność obejrzeć na żywo prace Anny Sławińskiej prowadzącej w Warszawie Szkołę Patchworku, przemiła osoba o niezwykłej energii twórczej i życiowej :) jej wspaniałe prace znajdowały się na przeciwko mojego stoiska. Poniżej po prawej stronie niezwykły quilt przedstawiający mapę Wilanowa, Ania zaprezentowała również inny quilt z mapą Warszawy (niestety nie zrobiłam zdjęcia :( ale jak kto chętny niech zerknie na prace Ani na jej blogu.

