stycznia 06, 2015
Prawie niedziela....
stycznia 06, 2015Kończy się maraton świąteczno-noworoczny, na szczęście.... bo jeszcze kilka dni i pogubiłabym się w rachubie dni... piątek, sobota, niedzi...
Dziś było mroźnie i słonecznie. Tak..... zdecydowanie słońce sprzyja rozwojowi myśli i czynów. Na pierwszy ogień postanowiłam jadąc do mojej pracowni przejechać obok Venecia Palace jednego ze słynniejszych warszawskich hoteli. Nie da się ukryć, że robi wrażenie. Niezwykła architektura (aczkolwiek wtopiona w okoliczne chabazie) po przekroczeniu Łuku Unii Europejskiej sprawia, że można się poczuć jak w egzotycznym kraju. Dzisiejsze słońce mocno podkreśliło urok budowli i wydobyło swoiste piękno tego miejsca. Doskonale też prezentuje się w mgliste dni (od strony, której akurat nie uchwyciłam) i jest miejscem obok, którego przejeżdżając nie da się nie zwolnić czy nawet zatrzymać. Choć architektura hotelu ma wielu przeciwników i krytyków twierdzę, że stanowi urozmaicenie krajobrazu, a jego nieco orientalny charakter flirtuje trochę z wyobraźnią ;-)
Kochani, dziękuję za wszystkie życzenia noworoczne, za pamięć, maile, smsy :) mam wiele dość ważnych planów na ten rok i myślę, że małymi kroczkami postaram się zrealizować choć część z nich. Gdyby tak jeszcze wydłużyć dobę, skrócić czas przejazdów i przyspieszyć wiosnę, byłoby megacudnie!
Uściski przesyłam i do miłego!!!!!