w zimowej scenerii jesieni...

Wszędzie na blogach zima. I u mnie także. Po wczorajszej pięknej podróży w scenerii zimy jesienią (aż żałuję, że nie zrobiłam zdjęć) w obłęd...

Wszędzie na blogach zima. I u mnie także. Po wczorajszej pięknej podróży w scenerii zimy jesienią (aż żałuję, że nie zrobiłam zdjęć) w obłędnym słońcu, które dzień zwieńczyło rozległymi mgłami rozciągniętymi nad białymi polami i łąkami, poranek obudził mnie w głębokiej pierzynie mgły, śniegu i mrozu.
Pospiesznie  wyskoczyłam z aparatem na dosłownie 3 sekundy na taras (brrrrrrr.....), by uchwycić słońce przebijające się przez poranną mgłę. Rześki poranek, słońce próbujące swoich sił z mleczną otchłanią, niezwykłe wytwory zmarzniętych liści i owoców przywiodło na myśl jakąś zaczarowaną krainę.
Dość osobliwe zjawisko, bo takiego mrozu o tej porze roku nie pamiętam. Mam tylko nadzieję, że to chwilowy kaprys pogodowy.
Jeszcze nie mam ochoty na zimę, choć nie ukrywam, że pierwszy śnieg ma jednak działanie magiczne.

Produkcje jesienne, ale jakże już zimowe w swej chłodnej kolorystyce, doskonale wpisujące się w dzisiejszą scenerię.


Konik dala zaprojektowany dla mojej córci to już taki mniej zimowy akcent, choć biorąc pod uwagę jego pochodzenie śmiało można stwierdzić zimowy jak licho:) jednocześnie zapoczątkował nowe, nieco odmienne projekty, które wkrótce pokażę.
"Dizajnerska" lampa w mojej wieczornej pracowni, klosz kupiony na starociach obdarty z tkaniny + oprawka (też pokażę lepsze ujęcie)
Czekoladowych muffinków nie muszę reklamować, na dobry początek tygodnia jak znalazł.
Zmarzliny jabłuszka cudnie zaprezentowały się na fantastycznie odartych czasem metalowych drzwiach.


A na koniec mały element podróżniczy (jako, że ja człowiek 'drogi' jestem). Fantastyczna torba, którą kupiłam kiedyś w SH. Doskonałe połączenie kratki, grubego płótna, skóry. Uroczej małej, starej kłódeczki i wizytówki-zawieszki, która idealnie dopełnia całości nadając torbie starego, podróżniczo-pensjonarskiego stylu. Bardzo ją lubię.


To tyle na dziś. Dziękuję Wam za wszystkie komentarze o miętowo-musztardowej materii. Nie będę ukrywać, że i mnie dopadła terapia kolorem, (tej jesieni zimowej, a jakże), co jest również fantastycznym odkryciem, przeżyciem i doświadczeniem jako że ja z tych wielbicieli " monochromatyki".
Twierdzę, że biała baza mojej pracowni dość twórczo na mnie wpływa, ale też nowe trendy, mody i projekty, które kiełkują pod wpływem rozmaitych inspiracji :))
Co nowego wymyśliłam w tym temacie pokażę wkrótce.
Jednocześnie przepraszam, że dość rzadko bywam u Was. Po prostu mam ostatnio sporo pracy. Wiem... wiem, że to takie trochę usprawiedliwianie się, ale jak u wielu z Was doba nie ma chęci się wydłużyć :)

Ściskam tymczasem, za oknem liście rozmrażając się spływają z drzewa niczym obumarłe stwory. Słońce dodaje energii i uśmiechu.... przede mną jeszcze sporo spraw do załatwienia i 'śmig' po, mam nadzieję niezmrożonej, wieczornej autostradzie :))




You Might Also Like

50 komentarze

  1. Zakochałam się w podusiach i koniku!. Śliczne te zmarznięte jabłuszka!
    No i ja też mam nadzieję, że jeszcze wróci jesień:)
    buziaki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, cieszę się :))
      Już jakby lepiej, ale śnieg nie topnieje tak szybko.

      Pozdrawiam ciepło :)

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Dzięki też mi się straaaasznie podoba :)

      Pozdrawiam

      Usuń
  3. Reniu-świetna torba,bardzo mi si epodoba .I Twoje "szycia" jak zawsze staranne i dopracowane.
    Kolor ma faktycznie terapeutyczne działanie.Dla mnie czerwony jesienia i zima stąd aż się iśmiechnęłam na widok konika dala.
    I ogień świetnie się sprawdza,chocby mała swieczuszka.
    Masz rację,,że pierwszy snieg jest magiczny.I ta cisza,wktórej pada...
    pozdrawiam ciepło bo zrobiłam sobie nowy otulacz i czapke i już mi żadne chłody nie podskoczą.ściskam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Iza z tymi szyciami to mam tyle rzeczy rozgrzebanych, że w ogóle nie wiem od czego zacząć. Modernizowałam pracownię i zamiast szyć ustawiałam graty :( ale mam nadzieję niedługo zasiąść w spokoju ducha, otoczona właśnie jakimiś światełkami, kolorami i tworzyć, tworzyć, tworzyć.

      Otulacze mi się marzą na kubki albo czapka na czajnik. Sama wydziergałam wielgachny szal i otulam się nim szczelnie.

      Ściskam :)

      Usuń
  4. Te białe kuleczki śniegowe... oczywiście Twojej roboty :) cudne! I torba fantastyczna.
    Zasypało Polskę od połowy w dół! :)) U nas cały czas strachy na lachy i słoneczko dziś pięknie świeci! Jeszcze jesień wróci i jak zwykle zatęsknimy za zimą.
    Pozdrawiam
    Ewa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie no kuleczki kupione... Jesień jasne, że wróci. Choć i ta zimowa jesień też ma swój urok.

      Pozdrawiam

      Usuń
  5. Miejmy nadzieje, ze jesien jeszcze wroci i bedziemozna cieszyc sie cieplejszymi dniami. Nawet u mnie w Italii sie ochlodzilo bardzo i musze juz nosic skarpetki, tudziez rajstopy (patrz moj ostatni post).
    Piekne zdjecia, dizajnerska lampa super, podusia i torba boskie.
    pozdrawiam cieplo i serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ho ho ho..... kochana... skarpetki to ci rewolucja ;-)))))) rajstop nie noszę nawet w najtęższe mrozy (ale ja generalnie w spodniach chodzę). No koniecznie muszę Cię zobaczyć w tych rajtkach ;-)

      Pozdrawiam cieplutko

      Usuń
  6. tak chyba jesień za szybko ucieka, ale jednak ten śnieg ma coś w sobie:)))
    prześliczne rzeczy ponownie uszyłaś. Rzeczywiście wyglądają ślicznie w Twojej aranżacji :)))
    bardzo łądny ten konik i jakie śliczne wszystkie pozostałe zdjęcia..
    uwielbiam do Ciebie zaglądać.
    pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zupełnie mi ta jesienio-zima nie przeszkadza. Nacięłam kolorowych szmatek, mam górę kolorowych włóczek, kilka zaczętych pledów. A dziś cudny dzień u mojego taty. Ten śnieg nasunął mi wspomnienia z dzieciństwa i to te najprzyjemniejsze.
      Koników będzie dużo, straszliwie mi się podobają, poza konikami też kolorowo i radośnie.

      Ściskam i cieszę się, że do mnie zaglądasz :)))

      Usuń
  7. Jakoś tak skupiłam się na tej torbie. Piękna jest. Podobała by mi się taka :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. YYyyyyy no też się kiedyś na niej skupiłam ;-))))

      Pozdrawiam serdecznie

      Usuń
  8. U nas jeszcze jesień , choć troszkę chłodniej . Miałam jeszcze chętkę na sesje jesienno... ciekawe czy zdążę w tym roku .
    Fajne zdjęcia, a to z jabłuszkami na tle drzwi trzeba było dać większe , żeby je można było podziwiać osobno .
    Ja też ostatnio zakupiłam taśmy z bąbelkami , fajnie się prezentują w wszelakich świątecznych dekoracjach .
    U Ciebie wyglądają kapitalnie z tymi monogramami !
    Takiej torby można pozazdrościć , rasowa z Ciebie podróżniczka :)
    Pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może masz rację z tym zdjęciem, ale dziś robię wiele rzeczy jednocześnie. Sesje plenerowe chyba w każdych okolicznościach potrafią być piękne (przecież Ty to wiesz).
      Taśmy z bąbelkami są świetne, właśnie kombinuję do pokoju córy zasłonki, pled czy rolety wykończone bąbelkami. Tak trochę w klimacie boho, co zresztą zachwyciło mnie (pomysł wyszedł od mojej córy).
      Oj, podróżniczka tak.... nie dość, że lubię to często muszę wyjeżdżać.

      Ściskam :))

      Usuń
  9. Dzięki za słonko, bo u nas nie dało rady przebić się przez chmury. Wczoraj tez się napatrzyłam na cuda i cudeńka jesienno-zimowe w pięknym słońcu.
    Konik prześliczny i takie ma barwy energetyczne!
    Torba bardzo fajna.
    Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas też już marnie. Pogoda taka do siedzenia w ciepłym mieszkaniu i oglądania tego co za oknem. Dziś mam szczególną możliwość, bo w domu mojego taty okna od podłogi do sufitu i ta cała jesienio-zima włazi ze swoimi urokami do wnętrza. Aż szkoda mi wyjeżdżać.

      Dziękuję za odwiedziny i uściski przesyłam :)

      Usuń
  10. Świetny tytuł posta:)
    U Was śnieg a u mnie pięknie malwa kwitnie w ogrodzie, niedawno zjadłam poziomkę z krzaczka..... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wrrrrrrrrrr..... nie drażnij zwierząt!!!! ;-)

      Usuń
  11. Klosz lampy to 100 % światowego designu ! Ale najbardziej powalają mnie białe lny z haftem. Są przepiękne.
    Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Mario, białe lny i hafty nadal kocham, ale koloru, koloru mi potrzeba!!

      Uściski

      Usuń
  12. Przepiękne poduchy, śliczne zdjęcia zimy no i fantastyczny pomysł na klosz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ech no klosz też mi się podoba, ale tak może ze 2-3 fajnie by wyglądały. Trochę za ciemno mam, choć oczywiście są i światła boczne (lampy kreślarskie).
      Dzięki za odwiedziny i pozdrawiam serdecznie

      Usuń
  13. W tej zimowej ,jesiennej bieli konik taki optymistyczny!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, właśnie wchodzę w jakiś radosny klimat etno, boho, orientu. Kolory, wzory....

      Uściski Amber!!

      Usuń
  14. Reniu a wiesz , że ja też właśnie zakupiłam na starociach taki abażur , który obdarłam ze skóry :))) ??? tylko nie mogę się jeszcze zdecydować czy będzie w sypialni czy u Zuzolki w pokoju .. Torba przecudna , zazdroszczę jak nie wiem co :))) a zima i do nas dotarła z wielkim hukiem brrrrrrr pozdrawiam cieplutko !!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też często mam ten problem u kogo coś będzie leżeć, wisieć itd.... a klosz kupiony na starociach w Łodzi :))) boskie miejsce :)))
      Stwierdzam jednak, że zimie do twarzy poza miastem ;-)

      Uściski :))

      Usuń
  15. Ajj u mnie narazie zimno ale sniegu nie ma :) i niech tak narazie zostanie :)
    ale ten szron na listkach wyglada pieknie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to już nie wiem co gorsze, choć zimno rześkie zdrowsze niż ciepła plucha. Ale za szybko pogoda zmienia swoje oblicze :)

      Ściskam Bree

      Usuń
  16. i u mnie sniegu niet:))..ale mróz!!!!!Piekne te jabłuszka:))...a chleb z musztarda to swego czasu było jedyne jedzenie jakie chciał przyjmowac mój brat:))))))))))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie wreszcie się topi, już mam dość zimy, choć przez chwilę jakoś tak świątecznie się porobiło.
      Ale jak dzieć złapał choróbsko to już mniej świątecznie :(

      Uściski

      Usuń
  17. śliczne te zdjęcia jabłoni...piękna torba:) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No taaaaa.... mrożone jabłuszka. Już chyba nic z nich nie będzie.

      Pozdrawiam

      Usuń
  18. u mnie śniegu duuuzo i ślisko, zwłaszcza gdy ma się letnie opony :)
    Zdjęcia zimy jesienią cudne :)
    a Twoje prace - poduchy i konik - śliczności :)
    Torba widać, że ma swoją historię , świetna .
    buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to mnie zima nie zaskoczyła, przynajmniej z oponami. Tak mam, że lubię przed falą zmieniających się ustawić.
      Ale już mam trochę dość. Na fotkach rzeczywiście to ładnie wygląda i zza okna gdy się siedzi w ciepłym domu. Gorzej gdy tak człek co rano musi zasuwać ze szczotką i skrobaczką.... brrrr....
      Torba mnie urzekła, właśnie dlatego, że coś takiego historycznego w sobie ma!

      Uściski

      Usuń
  19. Ta poduszka jest boska! Konik też -)
    Buziaki od nas wszystkich!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Boszzzzzz.... tych poduszek osiem robiłam, łącznie z wkładami. Ale len fajny, gruby. Lubię z takim pracować. Konik to nowa era projektów, straszliwie zakręciły mnie klimaty etno, boho, orient.

      Uściski dla Was!!!

      Usuń
  20. Piękne fotki:) Ale jest czad pejzażowy nie? Wczoraj jak popatrzylam w dół doliny od siebie z sypialni..mmm W sloncu te jesienne kolory drzew w dole i okryte oprószone śniegiem korony.Uczta dla fotografów:) W domu natomiast siedzie się cudnie w takie mrożne przedpołudnia.

    Pozdrawiam zimowo? nieee jesiennie bo to jesień i jeszcze będzie cieplej...:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czad to prawda, jak się jeszcze mieszka w naturze, to dopiero można się nazachwycać.
      Taaa.... w domu to fajnie :))) ciepłe skarpety, herbatka, kocyk....
      Ale nie mam tak dobrze.

      Uściski Pati!

      Usuń
  21. Śnieg powoli znika... ale przez chwilę cieszył oczy :D
    Nie pamiętałam już, jak ładnie wygląda biel przepleciona kolorami jesieni :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wczoraj tak wymarzłam, że dziś mam już dość. No... może na białe święta będę czekać. A potem znów byle do wiosny ;-)

      Pozdrawiam

      Usuń
  22. Konik mnie zauroczył.... Genialny pomysł na zimową dekorację do pokoju dziecka. Poza tym podoba mi się bardzo połączenie pomponikowej taśmy z haftowanymi inicjałami. Bardzo eleganckie i jednocześnie zabawne :) Czy ja widzę przetwory w jakimś kredensiku?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie w ogóle klimaty etno po łbie krążą. Konik nie tylko do dzieciowego pokoju, mam kilka innych pomysłów :)) Zresztą wkrótce pokażę nad czym tak siedzę :)
      Te pomponiki i monogramy fajnie się zgrały ze sobą (kuleczki). Nawet nie sądziłam, że tak fajnie będzie im razem.
      Przetwory nie, to taki słoik z siteczkiem do sypania cukrem pudrem. Na moim pracownianym kredensie. Z przetworów udało mi się zrobić trzy słoiczki dyni, ale gnam dziś po kolejne. Dla dzieciaków na haloween i dla siebie do słoików.

      Uściski Marto :))

      Usuń
  23. Ten falstart pani zimy zupełnie mi się nie podoba...choć zza okna, z kubkiem gorącej herbatki można się zachwycać widokami :)
    Ależ piękne hftowane monogramy. Takie bogate i eleganckie. Przyciągają oko.
    Torba podróżna jak najbardziej rasowa.
    Pozdrawiam Cię cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też już przestało się podobać. Owszem na zdjęciach fajnie, ale gdy tak trzeba się przemieszczać, to się robi gorzej.
      Lubię te monogramy, choć jak wiesz to wszystko maszyna. Ręcznie to ja w życiu pewnie, choć może kto wie...
      Tę torbę uwielbiam!!!!!!

      Uściski :))

      Usuń
  24. własnie szukam inspiracji na dekorację z gałęzi... Twoje są piękne :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz
Pozdrawiam

/proszę nie zamieszczać reklam/

Flickr Images

Google+