Czyżby wiosna?

Jeszcze w poniedziałek pisałam o zimie, a tu takie miłe zaskoczenie, takie lubię :))) Nie mogłam sobie odmówić kupna odrobiny wiosny... Słoń...

Jeszcze w poniedziałek pisałam o zimie, a tu takie miłe zaskoczenie, takie lubię :)))
Nie mogłam sobie odmówić kupna odrobiny wiosny... Słońce cieszy, choć noce jeszcze chłodne, to jednak jego promienie cudownie rozgrzewają ciała i dusze :))

Szale jakoś dziwnie rozwiewają się, płaszcze rozpinają, rękawiczki gubią w czeluściach torby....

Pomysły kiełkują... niczym wiosenne pędy ;-)

Moje ostatnie nocne poczynania.
Wydruki, kalka, pędzel, tusz, fantastyczny len... no i.... mam kilka stylowych poduszek na kanapie :)))

I naturalnie zielenina... na razie w postaci drobniutkich ziarenek ukrytych w ziemi, ale mam nadzieję, że uda się coś z tego wyhodować :))

Pozdrawiam wszystkich słonecznie i wiosennie :))

You Might Also Like

57 komentarze

  1. Poszewki bardzo oryginalne, jedyne i niepowtarzalne. Oby to była wiosna.
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  2. Matko jakie piekne poduszki !!!!! Dech w piersi mi zaparło ! cudo :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Poduszki wyszły fantastyczne!!! najbardziej podoba mi się ta pomięta - boska jest :) pomysł pierwszoklaśny ;)
    Trzymam kciuki za ziarenka, by wyrosły :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Pomysl na poduszki swietny, zreszta jak wszystko u Ciebie:) moze wiosna w koncu przyjdzie:)

    OdpowiedzUsuń
  5. ja dziś też w temacie poduszek... tylko poszłam na "łatwiznę" i i zrobiłam wydruk na materiale...
    oj piękne te Twoje...
    pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja marzę o takich poduchach!!!! Fantastyczne są!!! Można taką u Ciebie zamówić?

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo mi się podobają Twoje poduchy ..jakby uszyte z elegancji :) A wiosna już tuż tuż , ptaki coraz głośniej śpiewają :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Poduchy niczym z żurnala !
    Pozdrawiam wiosennie

    OdpowiedzUsuń
  9. Tak to prawda taka poducha to marzenie !!!!Prawdziwe cudo !!!!Skoro masz tak zdolne rączki to i w doniczkach bedzie zielono !!!!Pozdrawiam .

    OdpowiedzUsuń
  10. Ojej... dziewczyny jakże cieszę, że podobają się Wam moje wytwory. Bardzo podobają mi się takie poduszki i po prostu zapragnęłam je mieć. Uwielbiam len i nadruki.
    Myszko jasne, mam jeszcze kawałek tego lnu, niestety nie jest łatwo kupić taki fajny, workowy, a ten jest cuuuuudny do malunków :))
    Mam nadzieję, że i zielenina mi "wyjdzie" choć w ostatnich latach tylko najwytrwalsze rośliny przeżyły :(

    Ściskam Was mocno

    OdpowiedzUsuń
  11. Alize :))
    widziałam na allegro worki wojskowe jutowe, myślałam by je wykorzystać na poduchy...
    jak myślisz???
    http://allegro.pl/10-szt-worek-lniany-worki-lniane-jutowe-i1484490177.html
    pozdrawiam :)))

    OdpowiedzUsuń
  12. piękne poduchy.
    hiacynty na pewno przyspieszą wiosenkę

    OdpowiedzUsuń
  13. piękne poduchy.
    hiacynty na pewno przyspieszą wiosenkę

    OdpowiedzUsuń
  14. Podusie prześliczne, żałuję że choć w połowie nie mogę zrobić sobie podobnych.
    Koniecznie zrób więcej i chwal się, to sobie popodziwiam:)
    Pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
  15. jejku jakie piekne te poduszki!!! Cudowne!
    Tak hiacynty to zdecydowanie objaw wiosny, juz niedlugo juz za momencik! Damy rade!

    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  16. piękne poduchy! i te wydruki, mam straszną ochotę druknąć coś na płótnie- dzięki za inspirację:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Fajnie pogniecione te poduchy:)A najbardziej spodobaly mi się doniczki na zioła:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Alizee a czy dla mnie choć jedna by się też wyklarowała ????

    Boskie są !!!

    OdpowiedzUsuń
  19. Chyba nawet jestem w stanie przekonac sie do francuskiego widzac takie poduszki.

    OdpowiedzUsuń
  20. Kasiu.... mam jeszcze jeden wolny kawałek tego superlnu (sama jestem nim zachwycona, niby nic a normalny len..) potem zostaje stara, bawełniana surówka.

    Agato, ja po roku francuszczyzny... poddałam się.... językowi, natomiast to co francuskie jest mi bardzo bliskie :)) zwłaszcza jeśli chodzi o wnętrza...

    Ściskam

    OdpowiedzUsuń
  21. Alizee to ja poproszę dwie jedną z superlnu a drugą z tej surówki jeśli mogę ...

    OdpowiedzUsuń
  22. A i jeszcze zapomniałam zapytać o wymiary bo u mnie to króluje 40x40 ...

    OdpowiedzUsuń
  23. ok Kasiu, napisz mi maila :)

    Ściskam :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Przecudne te podusie, nockę mogłabym nawet zarwać, ale drukarka mi nie działa odkąd Osioł w nią nasikał:( A ziółka będą piękne, w końcu wiosna idzie!
    buziaki

    OdpowiedzUsuń
  25. Piękne poszewki, świetnie wyszły :)
    ściskam
    Aga

    OdpowiedzUsuń
  26. Cudne poduszeczki. Pozdrawiam wiosennie.

    OdpowiedzUsuń
  27. cudne poduszki..pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  28. śliczne poduszki ale osłonki podobają mi się najbardziej:) sama robiłaś?chyba nie są z masy papierowej?chociaż tak trochę wyglądają..:) urocze!
    pozdrowienia!
    J.

    OdpowiedzUsuń
  29. Ożeż ty !!!Jakie cuda!
    Wydruki ,kalka ,pędzel , tusz....eeee skrótowo poleciałaś . A ja od dawna mam nadzieję ,że mnie ktoś oświeci jak to się robi???? Alizee może pokusisz się na mały kursik ....plisssssssssss!!
    Buziaki .

    OdpowiedzUsuń
  30. Uwielbiam takie poduchy,przymierzam się do uszycia poszewek.

    OdpowiedzUsuń
  31. Renatko,podusie są świetne!Nie mogę się nadziwić Twoim pomysłom!!!
    Buziaki

    OdpowiedzUsuń
  32. Boskie te poduchy! Wyglądają super!

    OdpowiedzUsuń
  33. Suuuuper podusie,genialne:)A kwiatki no i nasionka przywołaja wiosne która tylko czeka na zaproszenie ,jak zwykle cudnie u Ciebie:) Pozdrawiam MONIA

    OdpowiedzUsuń
  34. Super podusie, aż miło popatrzeć. I myślał by kto, że to tylko wydruk, kalka...i A czas, poświęcenie, pomysł :)Jestem pełna podziwu, pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  35. ...piękna wiosna u Ciebie...pozdrawiam...

    OdpowiedzUsuń
  36. CUDNE PODUCHY !!! ZACHWYCASZ CORAZ BARDZIEJ !!! Podobają mi się również te ceramiczne osłonki maźnięte farbą tablicową :)
    Jak zawsze stylowo i pięknie - tak jak lubię :)
    Ściskam

    OdpowiedzUsuń
  37. piękne poduchy! a ten len - boszzz, jak ja takiego "steranego" gnieciucha szukam i szukam :)

    Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
  38. W takim razie nieźle sobie nocą poczynasz :D Poduszki są GENIALNE! Wręcz wymarzone! Chyba się do Ciebie uśmiechnę w ich sprawie :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Dziewczyny... sposób nanoszenie malunku jest prosty. Wydruk przerysowałam przez kalkę na tkaninę i potem mozolnie malowałam pędzelkiem. Można użyć markera do tkanin, farb.... ja mam tusz, którego nie muszę utrwalać termicznie.
    Potem siup poszeweczkę do wody i nie wyżymając zostawiam do wyschnięcia.
    Sam pomysł nie jest mój, a podpatrzony.... zabijcie, ale nie pamiętam u kogo.... zapisałam sobie fotki, a źródła już nie :(

    Ushii ja też uwielbiam takie zmaltretowane lny, ale każdy po praniu taki jest. No... im grubszy len tym fajniejszy efekt.

    Marto..... właśnie w nocy najlepiej mi się pracuje. Szyć się nie da to można coś podłubać, namalować..

    Dot, Doniczki są ceramiczne :)

    Ściskam Was mocno :))

    OdpowiedzUsuń
  40. Poduszki sa fantastyczne, ja jestem nimi zauroczona.
    Lubie jak lezy ich duzo, a Ty masz ich spora ilosc.
    Pozdrawiam slonecznie

    OdpowiedzUsuń
  41. Napisałam Ci maila ale nie wiem czy doszedł?

    OdpowiedzUsuń
  42. Myszko dostałam, dziękuję. Odpiszę Ci dziś wieczorem :)

    Buziaki :)

    OdpowiedzUsuń
  43. śliczne!!! Gratuluje cierpliwości przy malowaniu: ja od razu wzięłabym się za papier transferowy ewent naprasowanki. Tez stosuję kalkę ale do znacznie mniejszych napisów. Tak misternych wzorów nie miałabym jednak cierpliwości malować. I jak równiutko Ci wyszło!!!

    OdpowiedzUsuń
  44. super te poduszki wyszły
    i takie gniecione zapraszają do spoczynku - jak są wykrochmalone u kogoś, to zawsze boję się usiąść, żeby ich nie popsuć ;)
    pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  45. gdzie Ty taki gnicioch kupjsze :) cudny len!
    Piekne poduchy, nie probowalam jeszcze malowac na tkaninie napisow, zawsze obawiam sie ze cos mi nie wyjdzie, moze sprobuje, pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  46. Bree spróbuj, a len normalny tylko uprany i wysuszony, taki uwielbiam :))

    Ściskam :))

    OdpowiedzUsuń
  47. JAKIE PIEKNE PODUCHY !!!! Zjawiskowe i ten len gnieciony :)
    Ja też na parapecie posiałam różne cuda , zobaczę czy sie uda :)))
    Hiacynty sliczne :)
    buziaki :**

    OdpowiedzUsuń
  48. Świetny pomysł!!! Polak potrafi ;) bo kupne drogie, sama sobie planuję takie skombinować - tylko jak nauczę się szyć... ;)

    Co do wiosny u nas dziś cały dzień lał deszcz, no ale co tam, myślę sobie - po śniegu nie będzie ani śladu! zadowolona, że robi się ciepło siedzę sobie na necie a tu z pół godz temu jak zaczęło sypać śniegiem tak zrobiło się biało dookoła z powrotem!!! jest kilka cm śniegu i ciągle sypie... :( wiosna przyszła na chwilę... buuu

    OdpowiedzUsuń
  49. Jestem pod wrażeniem tych poduszek. Widywałam takie na blogach skandynawskich.Zawsze mi sie podobałay, a Twoje wyszły rewelacyjnie. Prawdziew dzieła sztuki.
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  50. Super pomysł i wspaniałe wykonanie. Są boskie i jak fajnie pasują do Twojej pięknej kanapy;-)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  51. Kolejny rewelacyjny pomysł, dzięki za tutorial!

    OdpowiedzUsuń
  52. piękne te poduszki i doniczki ! Bardzo mi się podobają ! :)

    OdpowiedzUsuń
  53. poprostu rewaelacja!!!!!!!!! muszę siąść i poprostu ubrać się w cierpliwość i próbować! są boskie!!!!

    OdpowiedzUsuń
  54. Napisy na poduszkach "Sel de Mer" i "piovre noir" pochodzą z poduszek sprzedawanych w H&M Home. Sklep ten dokładnie je prezentuje na swojej stronie internetowej więc również noszę się z zamiarem wydrukowania i przekalkowania na tkaninę. Dobrze że prawa autorskie obejmują tylko sprzedaż :), a nie użytek własny. Będę pamiętać żeby po praniu nie prasować lnu.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz
Pozdrawiam

/proszę nie zamieszczać reklam/

Flickr Images

Google+